Na luzie   Pysznie  Zdrowo

bo zwyczajnie kocham jeść i gotować,

ale bardziej jeść :)

nakarm.wroble.net
trochę o mnie

Pani Wróbel

Na wstępie proszę o wyrozumiałość dla mojej pisaniny, ponieważ język polski nie jest moim ojczystym językiem 🙂

Powiem szczerze, że  długo czaiłam się z założeniem tego bloga. Miałam tysiące wątpliwości, a może i milion! Po pierwsze, internet przeżywa powódź blogów kulinarnych. Po drugie, nie jestem żadnym masterchef. Po trzecie, ktoś będzie mnie oceniać, a jestem kobitką delikatną o wrażliwym serduszku… i tak dalej i tak dalej. Aż pewnego wieczoru, czując się bardzo nieszczęśliwa, że nie mogę zapalić papierosa, bo właśnie rzuciłam palenie, postanowiłam umilić sobie czas i zaczęłam rzeźbić moją stronę.

17735_10151528762666481_1296788885_n

Dlaczego blog o żarciu? Kocham jeść, kocham nowe smaki, kocham posiadówy przy stole, kocham książki kulinarne (kupuję je bez pamięci i opamiętania) , kocham lokalne bazarki z miłymi rolnikami, kocham karmić swoich ukochanych.

Nie mam ambicji zostać znaną blogerką kulinarną, wydać własną książkę, gotować w Dzień Dobry TVN i pozować na ściankach,  po prostu chcę się dzielić przepisami ze swoimi znajomymi… a jak ktoś mi obcy tu zajrzy, a jak jeszcze coś ugotuje, to będę bardzo szczęśliwa 🙂

 

 

Rodzina Wróbli składa się z samych sportowców – piłkarze i karatecy, mogę jeszcze do tego dodać moje wieczorowe kształtowanie pośladków na kanapie i utwardzanie brzucha laptopem 🙂 

Tu pokazuję parę bardzo przydatnych ćwiczeń na piękny i płaski brzuch:

10271147_481702218626320_5754401533963767160_o

Więc moje posiłki, oprócz tego, że muszą być smaczne, to muszą być również zdrowe!

Nie jest łatwo przekonać męża, który uważa, że zielenina jest dla konia, a parówka to najlepszy kawał mięsa, do zdrowego żywienia, a już nie wspomnę o synu, który  kocha słodycze, a z warzyw je tylko pomidorki koktajlowe…. Dlatego często muszę przemycać im te „obrzydlistwa” tak, żeby nie wyczuli! 

Słodkości moje ukochane

Cudowność domu polega nie na tym, że zapewnia schronienie, ogrzewa, czy daje poczucie własności, ale na tym, że powoli gromadzi w nas zasoby słodyczy.

Przegryzki

W domu zawsze muszą być jakieś przegryzki, które ratują  Cię przed napadem małego głodu, ale najbardziej się sprawdzają, gdy wpadają do Ciebie znajomi. Nie ma nic lepszego, niż fajne towarzystwo i dobre żarcie, a w tle muza!

Zioło

Nic nie zastąpi ich smaku i aromatu, a przy okazji dodają kuchni dużego uroku. Ale to niejedyne zalety ziół. Ułatwiają trawienie, przyspieszają metabolizm… No i nie ma nic lepszego, niż listek świeżej mięty lub bazylii na kanapce! Jednym słowem – kocham zioło!